O wyższości gotowania na parze nad tradycyjnym

O wyższości gotowania na parze nad tradycyjnym

Uznane dzisiaj za najzdrowsze i modne obecnie gotowanie na parze wcale nie jest wynalazkiem naszych czasów. Znano je tysiące lat temu, kiedy ludzkość nie posiadała jeszcze garnków, a potrawy przyrządzano na rozgrzanych kamieniach i z wykorzystaniem gorących źródeł.

Przy tradycyjnym gotowaniu potraw w wodzie, szczególnie warzyw, następuje bezpowrotna utrata znacznej części witamin i minerałów. Szacuje się, że najbardziej podatna witamina C ulega zniszczeniu nawet w 70%, podobnie jak witamina B. Straty innych cennych składników sięgają 40%, nawet rozpuszczalne w tłuszczach witaminy A i E tracą w pewnym stopniu swoje wartości. Bardzo krótkie obgotowywanie, czyli tak zwane blanszowanie, również powoduje ubytek dobroczynnych właściwości. Warzywa gotowane na parze są nie tylko zdrowsze, ale i wbrew wielu opiniom smaczniejsze, ponieważ zachowują swój esencjonalny, naturalny smak. Ponadto, ponieważ temperatura podczas gotowania na parze sięga 120 stopni, a podczas gotowania w wodzie wynosi maksymalnie 100 stopni, potrawy przyrządzane w parowarze są gotowe znacznie szybciej. 

Tą metodą można ugotować w zasadzie wszystkie warzywa oraz ryby i niektóre gatunki mięs. Przyrządzone w ten sposób potrawy będą zdecydowanie mniej tuczące i zdrowsze niż smażone na patelni, duszone czy pieczone. Ważne jest jednak, aby nie używać przed gotowaniem soli, można ewentualnie dosolić potrawy już na talerzu. Jednakże zdrowiej będzie zamiast soli użyć aromatycznych ziół, których można też dodać do wody używanej do parowania, podobnie jak kostki rosołowej, zwłaszcza kiedy gotujemy ryby. Rybę można też uprzednio owinąć w folię spożywczą albo w liść sałaty czy kapusty pekińskiej, wtedy gotuje się w puszczonych przez siebie sokach. Trzeba także pamiętać, że owoce czy warzywa przeznaczone do gotowania na parze muszą być świeże i idealnie zdrowe, w przeciwnym razie zepsuty fragment zdominuje smakowo całość.